Cześć, koledzy i czytelnicy bloga!
Od stycznia prowadzę rubrykę o kulturze bezpieczeństwa na kanale Telegram „Gazprom pierierabotka profsojuz”.
Dzisiaj chcę się podzielić chyba najciekawszym tematem — przepisem na zdrową kulturę korporacyjną. Materiał wyszedł obszerny, dlatego publikuję go w dwóch częściach.
A więc, część pierwsza. Jak „ukisić” nowicjusza, nie psując „starych wyjadaczy”?
Wyobraźcie sobie słoik z kiszonymi ogórkami. Wewnątrz — ukiszeni starzy wyjadacze, którzy zdążyli już wchłonąć wszystkie tradycje i zasady. A teraz trafia tam świeży, chrupiący, ale zupełnie nieukiszony nowicjusz.
Co się stanie? Jeśli zalewa jest dobra, nowicjusz z powodzeniem się „zamarynuje”. Ale jeśli będziemy trząść słoikiem (ciągły stres) lub dodamy ogórka niewłaściwej odmiany (zły dobór kandydata) — reszta może się zbuntować!
Z zespołem jest tak samo: nowi pracownicy powinni wdrażać się organicznie, a doświadczeni — nie opierać się zdrowym zmianom.
Przepis na idealny korporacyjny zakwas: trzy kluczowe składniki
Aby wasz „ogórkowy zespół” udał się znakomicie, będziecie potrzebować:
W następnej części omówimy, jak zastosować ten przepis w praktyce i uniknąć strat wśród nowicjuszy.
Dbajcie o siebie i o siebie nawzajem! Niech wasza praca będzie zawsze bezpieczna!