Gdy lew spał, małpa rządziła lasem. Część 2

2 listopada 2025 🇷🇺 Oryginał: русский 1 min czytania

Dzisiaj porozmawiamy o psychologii i naszych niedociągnięciach.

Z psychologicznego punktu widzenia głównymi barierami stają się ego i tożsamość zawodowa, gdzie przyznanie się do błędu postrzegane jest jako zagrożenie dla kompetencji, zwłaszcza u ekspertów (lekarzy, pilotów, inżynierów).

Problem średniego szczebla zarządzania przy wdrażaniu zmian to jedna z kluczowych trudności w zarządzaniu transformacjami organizacyjnymi. Rzecz w tym, że menedżerowie średniego szczebla (kierownicy działów, oddziałów, pionów) często stają się „wąskim gardłem”, a nawet barierą dla skutecznego wdrażania zmian, mimo że formalnie powinni być ich promotorami.

Nasze niedociągnięcia:

1. „Brak udowodnionej skuteczności”

  • Często nie potrafimy ilościowo lub jakościowo wykazać, że nasze inicjatywy (instruktaże, kontrole, szkolenia, ŚOI, procedury) realnie zmniejszają wypadkowość, poprawiają kulturę bezpieczeństwa lub oszczędzają pieniądze.
  • Mierniki, jeśli w ogóle istnieją, są formalne („przeprowadzono 100% instruktaży”), a nie wynikowe („zmniejszono liczbę incydentów o 30%”).
  • Brak informacji zwrotnej od biznesu: niejasne jest, jak środki HSE wpływają na wydajność, morale i przestoje.
  • Bez bazy dowodowej dział HSE postrzegany jest jako „kontrolujący organ biurokratyczny”, a nie jako partner w doskonaleniu.

Konsekwencja: kierownictwo nie widzi wartości – nie przydziela zasobów, nie wspiera inicjatyw.

2. „Nie do końca rozumiemy, czym tak naprawdę zajmują się kierownicy i czy jest popyt na naszą ofertę”

Często pracujemy w próżni, nie wiedząc:

  • jakie cele operacyjne stoją przed kierownikami produkcji (zmniejszenie przestojów? zwiększenie produkcji? redukcja personelu?);
  • jakie są ich rzeczywiste bolączki: brak czasu? presja KPI? deficyt wykwalifikowanych kadr?
  • co jest dla nich priorytetem: bezpieczeństwo czy wykonanie planu?

W rezultacie propozycje HSE nie rozwiązują rzeczywistych problemów kierowników. Na przykład:

  • wymagamy „przeprowadzenia 4-godzinnego szkolenia z ewakuacji”, gdy kierownik zmiany ma nawał pracy i przestoje na linii;
  • wdrażamy skomplikowany system raportowania incydentów, chociaż dla kierownika ważniejsze jest szybkie usunięcie przyczyny, a nie wypełnianie formularzy.

Konsekwencja: dział HSE „mówi innym językiem”, a jego propozycje są ignorowane jako „nie w porę”.

3. „W oczach produkcji nie jesteśmy autorytetem”

  • Pracownicy i kierownicy nie widzą w specjalistach HSE ekspertów, którzy rozumieją rzeczywiste warunki pracy.
  • Często dział HSE postrzegany jest jako „inspektor”, który przychodzi tylko z kontrolami i uwagami, a nie ze wsparciem.
  • Brak zaufania: „Oni siedzą w biurze, a my na linii, oni nie rozumieją, jak tu się naprawdę pracuje”.
  • Jeśli specjalista HSE nie ma doświadczenia produkcyjnego, jego rady wydają się oderwane od rzeczywistości.

Konsekwencja: zalecenia nie są realizowane, nawet jeśli są rozsądne. Bez autorytetu nie ma wpływu.

4. „Ich lider nie wspiera inicjatyw”

  • Kierownik wydziału, zmiany lub produkcji to kluczowy lider dla zespołu. Jeśli publicznie lub milcząco ignoruje inicjatywy HSE, cały zespół pójdzie w jego ślady.
  • Może on mówić: „To nie jest priorytet”, „Mamy teraz ważniejsze sprawy”, „To tylko formalność”.
  • Nawet jeśli najwyższe kierownictwo wspiera zmiany w HSE, bez zaangażowania lokalnego lidera „umrą” one na etapie realizacji.

Konsekwencja: inicjatywy HSE nie są skalowane i nie utrwalają się w codziennej praktyce.

5. „Smutne doświadczenia ze współpracy z nami”

  • Wcześniej wdrożone procedury HSE (rejestry, instrukcje, listy kontrolne) w rzeczywistości nie działają, ale formalnie są „prowadzone”. Ile praktyk stało się już tylko papierem?
  • Ludzie symulują działania: podpisują, ale nie czytają; wypełniają, ale nie korzystają.
  • Tworzy to cynizm i zmęczenie „papierowym bezpieczeństwem”.
  • Nowa propozycja HSE od razu postrzegana jest jako „kolejny papierek”.

Konsekwencja: utrata zaufania do jakichkolwiek inicjatyw, nawet jeśli są przydatne i praktyczne.

6. „Brak zrozumienia, jak wdrażać zmiany”

Specjaliści HSE często:

  • pomijają etapy przygotowań: nie budują poczucia pilności (Kotter), nie „odmrażają” starych nawyków (Lewin);
  • narzucają rozwiązania z góry, nie angażując zespołów;
  • nie uwzględniają przejścia emocjonalnego (Bridges): ludzie nie są gotowi „odpuścić” tego, co stare;
  • nie stosują podejścia iteracyjnego (Lean Change): wdrażają wszystko naraz, bez informacji zwrotnej;
  • nie planują utrwalenia zmian: po pilotażu zapominają, brakuje wzmocnienia (ADKAR)

W rezultacie zmiany postrzegane są jako narzucone, budzą opór i są szybko wycofywane.

Konsekwencja: nawet dobre pomysły ponoszą fiasko z powodu niewłaściwego procesu wdrażania.

Blog eksperta

Czytaj artykuły liderów bezpieczeństwa

Wszystkie artykuły na blogu
Używamy plików cookie, aby poprawić działanie strony · Informacja o plikach cookie

Dołącz do liderów

14 000+ specjalistów · 128+ krajów

1
Kontakt
2
Profil

Rejestracja

Opowiedz nam o sobie

Pole wymagane
Pole wymagane
Podaj prawidłowy email
Nieprawidłowy numer

Rejestracja

Dane zawodowe

Pole wymagane
Pole wymagane
Pole wymagane

Prosimy o zgodę na newslettery. To znacząco poprawi Twoje doświadczenie na platformie.

Rejestracja zakończona

Dane logowania wysłaliśmy na Twój email. Użyj otrzymanego hasła, aby się zalogować.

Nie dostałeś emaila?
Sprawdź folder Spam
Masz już konto? Zaloguj · Zapomniałeś hasła?

Witamy!

Zalogowałeś się pomyślnie.

Odzyskiwanie hasła

Podaj email do odzyskania

Podaj prawidłowy email

Link wysłany

Link do resetowania hasła został wysłany na Twój email. Link jest ważny przez 1 godzinę.

Nie dostałeś emaila?
Sprawdź folder Spam
Pamiętasz hasło? Zaloguj · Rejestracja