Około dwóch lat temu w firmie Krastsvetmet podjęliśmy wyzwanie dotyczące przygotowania do certyfikacji z zakresu bezpieczeństwa przemysłowego. Był to problematyczny punkt dla słuchaczy – z trudem rozumieli oni zapisy ustawy federalnej nr 116 i w swoich opiniach masowo prosili o stworzenie kursu z zakresu bezpieczeństwa przemysłowego, który pomoże zrozumieć istotę przedmiotu.
Zdecydowanie nie chciałabym robić nikomu reklamy ani antyreklamy w moim artykule. Skupmy się więc na faktach, z którymi się zetknęliśmy. Jak obecnie wygląda przygotowanie do certyfikacji z zakresu bezpieczeństwa przemysłowego?
Głównym zasobem jest Olimpoks lub inne aplikacje. Korzystaliśmy z niego i nadal korzystamy, ale jako z dodatkowego, pomocniczego narzędzia. Doświadczenie Krastsvetmet pokazało nam, że tylko 60% pracowników przygotowujących się przez Olimpoks zdawało certyfikację na EPT za pierwszym razem. Reszta musiała poprawiać. Zaczęliśmy się zastanawiać: dlaczego tak się dzieje?
Jeśli naszym celem jest kompetencja personelu, to nasze działania powinny być skierowane na to, aby słuchacze przede wszystkim zdobyli tę wiedzę i zrozumieli istotę przedmiotu. I dopiero w drugiej kolejności utrwalili i wykazali tę wiedzę poprzez rozwiązanie testu na EPT.
Dla osób prowadzących szkolenia najpopularniejszą formą oceny są powszechnie lubiane pytania wielokrotnego wyboru. Dlaczego cieszą się taką popularnością?
Czego brakuje na tej liście? Takiego drobiazgu jak korzyść z punktu widzenia edukacyjnego. I jeszcze jednej, wcale nie małej rzeczy – zrozumienia istoty przedmiotu. Jeśli naszym celem jest jedynie przeprowadzenie testu i ocena, to jest to świetny wybór. Ale tu pojawia się haczyk. W zasadzie testy wielokrotnego wyboru pokazują tylko to... jak słuchacz potrafi rozwiązywać testy wielokrotnego wyboru. Mało prawdopodobne, by powierzyli Państwo sterowanie helikopterem komuś, kto odpowiedział na 100 pytań z historii śmigłowców. Ryzyko braku ochrony przed awariami w obiektach przemysłowych o podwyższonym ryzyku rośnie, gdy wszyscy niby jakoś zdali certyfikację, ale zrozumienia istoty przedmiotu jak nie było, tak nie ma.
Właśnie dlatego zrodził się pomysł stworzenia kursu A1 w formacie wykładów wideo, w które wpleciono wszystkie odpowiedzi na pytania z EPT. Ale nie to było najważniejsze! Kluczowe było uwzględnienie wszystkich użytkowników końcowych tego produktu. Przedmiot musiał stać się zrozumiały dla większości. Przekładając na przystępny język 10 części obszaru A1, postawiliśmy sobie właśnie ten cel i według opinii słuchaczy – osiągnęliśmy go. Po obejrzeniu wykładu wideo – proszę bardzo, można ćwiczyć na testach z EPT ile dusza zapragnie. Wtedy słuchacze, którzy zrozumieli istotę, przejdą każdy test, niezależnie od tego, czy pochodzi on z EPT, Olimpoks czy innych aplikacji. Potwierdzają to wyniki certyfikacji: w ciągu roku odsetek zdawalności obszaru A1 za pierwszym razem w Krastsvetmet wzrósł z 60% do 80%-90%.
Ale wiecie, co było najważniejszym wynikiem dla mnie osobiście? To, że dzięki zmianie podejścia do nauczania udało się znacznie ułatwić życie moim kolegom i pokazać, że szkolenie z zakresu bezpieczeństwa przemysłowego może być proste i zrozumiałe dla większości z nich.
Oto co pracownicy Krastsvetmet piszą w swoich opiniach o kursie:
Mironowa Maria
Kurs jest bardzo interesujący. Samodzielne czytanie tych wszystkich tematów byłoby znacznie trudniejsze. Dziękuję Pani, Swietłano, za Pani pracę!
Mulagaleev Ruslan
Kurs bardzo mi się podobał. Dziękuję za opracowanie tematu i przedstawienie go w takiej formie. Nigdy nie sądziłem, że kurs "bezpieczeństwo przemysłowe" nie będzie mnie przerażał.
Troshkova Lyubov
KURS BARDZO mi się podobał! Dziękuję uniwersytetowi korporacyjnemu i Swietłanie (trafiła prosto w serce)))
Pevnev Kirill
Świetny kurs. Włożono mnóstwo sił i czasu w jego przygotowanie. Doskonały sposób przekazu materiału!
W swojej pracy staram się wychodzić od potrzeb i „bolączek” grupy docelowej, z którą pracuję. Opowiem o tym w jednym z moich kolejnych artykułów. Do zobaczenia na Blogu Eksperta!