Ciało migdałowate i co ma z tym wspólnego stres?
Dzień dobry! Nazywam się Roman Portniagin i dzisiaj chcę podzielić się z Państwem tematem, który nurtuje mnie od dawna: dlaczego człowiek podejmuje błędne decyzje w sytuacjach awaryjnych? Oczywiście ma to bezpośredni związek ze stresem. Proponuję przyjrzeć się temu po kolei, a więc…
To już wiemy
Według badania przeprowadzonego przez Międzynarodową Organizację Pracy (MOP, ILO), około 80% awarii przemysłowych jest spowodowanych czynnikiem ludzkim.
Badanie przeprowadzone przez amerykańską Administrację Bezpieczeństwa i Higieny Pracy (OSHA) wykazało, że w 88% przypadków awarii w zakładach pracy główną przyczyną były nieprawidłowe działania pracowników.
Ach, ten czynnik ludzki
Stres powoduje aktywację ciała migdałowatego w mózgu, co obniża aktywność kory przedczołowej, odpowiedzialnej za logiczne myślenie i podejmowanie przemyślanych decyzji, oraz wywołuje wyrzut adrenaliny, co prowadzi do „widzenia tunelowego”.
W badaniu opublikowanym w czasopiśmie „Psychological Science” stwierdzono, że stres obniża zdolność do krytycznego myślenia i analizy ryzyka, co prowadzi do błędnych działań w sytuacjach awaryjnych. Aby nie być gołosłownym, oto dane z szeregu innych badań:
Uniwersytet Kalifornijski (2018): prawdopodobieństwo błędu wyższe o 30%
Uniwersytet Harvarda (2020): prawdopodobieństwo błędu wyższe o 35%
Uniwersytet Pensylwanii (2021): prawdopodobieństwo błędu wyższe o 50%
Journal of Applied Psychology: prawdopodobieństwo błędu wyższe o 40%
Instytut Lotnictwa i Kosmonautyki: prawdopodobieństwo błędu wyższe o 35%
Badanie „Stres i zdrowie”: prawdopodobieństwo błędu wyższe o 30%
Szkody wynikające z awarii są nieuniknione
Dane z raportu firmy DuPont „Sustainable Solutions” wskazują, że błędy pracowników mogą zwiększać szkody spowodowane awariami średnio o 30-50%. W niektórych przypadkach wskaźnik ten sięga 70%.
Badanie przeprowadzone przez Narodowy Instytut Bezpieczeństwa i Higieny Pracy (NIOSH) pt. „Efektywność szkoleń w zakresie działań w sytuacjach kryzysowych” pokazuje, że błędy personelu mogą zwiększać szkody powypadkowe o 30-50%
Wróćmy do Rosji
Nasze ustawodawstwo, moim zdaniem, w sposób wyczerpujący mówi nam o konieczności trenowania – trenowania tak, aby w sytuacji awaryjnej człowiek wiedział, jak postąpić, i nie ulegał silnemu stresowi. Najprostszym przykładem jest ewakuacja przeciwpożarowa.
Brałem udział w około pięćdziesięciu próbnych ewakuacjach (i w kilku prawdziwych) i zawsze bardzo podobał mi się ten proces. Przeraża mnie tylko to, że często proces ten jest tak formalny, że ludzie są uprzedzani o ewakuacji z dużym wyprzedzeniem, mimo że jest ona próbna. Czy taki trening pomoże naszemu organizmowi poradzić sobie ze stresem?
Według danych Ministerstwa Sytuacji Nadzwyczajnych Rosji, w latach 2015 – 2020 około 10-15% wszystkich poszkodowanych w pożarach odniosło obrażenia właśnie z powodu paniki i niezorganizowanej ewakuacji.
A zatem, trening…
Badanie przeprowadzone na Uniwersytecie Harvarda wykazało, że regularne treningi pomagają obniżyć poziom stresu o 50%, co bezpośrednio wpływa na jakość podejmowanych decyzji.
Podczas ćwiczeń w elektrowni jądrowej w Japonii zauważono, że regularne zajęcia obniżają poziom stresu u pracowników o 45%, co pozwala im podejmować bardziej przemyślane decyzje w krytycznych momentach.
Szkolenia i treningi nie tylko poprawiają umiejętności techniczne, ale także zwiększają odporność psychiczną pracowników. Badanie przeprowadzone na Uniwersytecie Michigan wykazało, że pracownicy przechodzący regularne treningi wykazują o 35% wyższą odporność na stres w sytuacjach awaryjnych.
Przykłady z praktyki międzynarodowej
Opis: program opracowany w celu przygotowania personelu do pracy w warunkach stresowych, obejmujący serię treningów i symulacji.
Wyniki: badanie przeprowadzone w firmie British Petroleum wykazało, że pracownicy, którzy przeszli taki program, o 40% rzadziej popełniali błędy w sytuacjach awaryjnych.
Opis: program mający na celu zmianę reakcji behawioralnych i poprawę umiejętności zarządzania stresem.
Wyniki: badanie Uniwersytetu Oksfordzkiego wykazało, że pracownicy, którzy przeszli CBT, o 30% lepiej radzili sobie ze stresem i podejmowali bardziej przemyślane decyzje w sytuacjach awaryjnych.
Badania te oraz doświadczenia z praktycznego zastosowania stały się podstawą programu treningowego dla pracowników pod wewnętrzną nazwą „Praktyka DOR”.
Nie zostajemy w tyle
Obecnie instytut trenerów kultury bezpieczeństwa firmy „Nornickel” opracował program treningów przeciwawaryjnych.
Trening obejmuje nagłe sprawdzenie gotowości pracownika do działania. Obejmuje to zarówno umiejętności wymagane przez prawo, takie jak użycie aparatu ucieczkowego i udzielanie pierwszej pomocy, jak i te skierowane do konkretnych zawodów, np. ewakuacja z kabiny ładowarki kopalnianej (LHD) podczas zawału mas skalnych lub użycie prysznica bezpieczeństwa po kontakcie z kwasem siarkowym.
Utrwalając te umiejętności bezpośrednio na stanowiskach pracy, dążymy do zmniejszenia wpływu stresu na pracowników w sytuacji awaryjnej. Chcemy doskonalić umiejętności, ratować życie oraz zmniejszać prawdopodobieństwo i skutki awarii.
Więcej o tym, jak to robimy, opowiem pod koniec września podczas webinaru HSE DAYS.