Dziś coraz rzadziej słyszymy od pracowników przedsiębiorstw słowo „śmieci” w odniesieniu do wszystkiego, co nie nadaje się już do celów produkcyjnych. Przecież umiejętne zarządzanie własnymi odpadami może raz na zawsze przełożyć się na dodatkowy zysk dla firmy.
Jednak droga od przeciętnego podejścia do gromadzenia odpadów do całkowitej segregacji i utrzymania wskaźnika 90 – 95% przekazywania odpadów do ponownego użycia stałym partnerom to długi maraton z ciągłymi przeszkodami i codzienną, żmudną pracą.
Rozumiejąc gdzie, kiedy i jak powstają odpady, przeprowadzając ich inwentaryzację, posiadając karty charakterystyki odpadów, znając ich objętość, analizując bieżący stan rzeczy i widząc koszty wywozu na składowiska, można przejść do ich „zagospodarowania na rynku”.
W naszej firmie wyróżniamy 25 grup odpadów, z czego sam karton występuje w czterech rodzajach, które są gromadzone i przygotowywane do wysyłki do utylizacji na różne sposoby.
„Operator-nastawiacz musi wytwarzać produkt i realizować plan produkcyjny, pakowacz musi sprawdzać gotowy produkt i układać go w pudła z tektury falistej – nie powinni tracić cennych sekund na sortowanie »śmieci«”.
„Jeden kontener wystarczy na wszystkie odpady, nie mamy miejsca na sortownię”
Tak mówili koledzy wiele lat temu, gdy koszty wywozu na składowiska opiewały na imponujące kwoty i nie było gotowości do zmian. Jednak przy wsparciu najwyższego kierownictwa w organizacji rozpoczęła się potężna kampania, przede wszystkim w zakresie zmiany świadomości personelu i kadry zarządzającej, z pełną swobodą działań twórczych, co w konsekwencji doprowadziło do zwiększenia dochodów firmy i obniżenia kosztów.
Aby zainteresować nowych partnerów, należy:
Należy przeprowadzić analizę cenową z uwzględnieniem danych publicznych na stronach internetowych, porównań ofert handlowych, częstotliwości wywozów, rodzaju transportu, wyglądu i gabarytów odpadów oraz kosztów własnych surowców i materiałów. Po wyłonieniu odpowiednich kandydatów do współpracy należy zawrzeć umowę z uwzględnieniem wszystkich szczegółów przepisów środowiskowych (nazwy towarów (obowiązkowo wskazujemy odpady zgodnie z kartą), formy zaświadczeń, protokoły zdawczo-odbiorcze, licencje, zasady płatności) i rozpocząć próbne wysyłki, opracowując schemat załadunku, czas i inne szczegóły wspólnie z działem logistyki.
A gdy wszystko jest już zaplanowane, stopniowo rozdzielone i może „odjeżdżać” w nowych kierunkach, możemy przystąpić do:
Rynek odpadów jest skrajnie niestabilny – zmieniają się ceny, wpływa na niego sytuacja polityczna i gospodarcza w kraju, zmiany w przepisach, technologie są modernizowane lub wręcz konserwowane. Wymaga to wykonania ogromnej pracy, aby przejść na poziom, na którym personel rozumie, że sortowanie odpadów to jedno z obowiązkowych działań, a do tego jest proste, zrozumiałe i oczywiste, a dochody ze sprzedaży odpadów trafiają do oddzielnej grupy docelowej zysków firmy ze stałym rocznym wzrostem.
Zarabiając na odpadach, można nie tylko doskonalić metody ich zbierania z maszyn produkcyjnych i przygotowania do sprzedaży, optymalizując liczbę zaangażowanych pracowników, ale także planować, szybciej i łatwiej uzasadniać oraz zatwierdzać wydatki na poprawę poziomu bezpieczeństwa przedsiębiorstwa (szczególnie w przypadku firm spoza sektora dużych przedsiębiorstw). Przecież ekologia i ochrona pracy to jednolity blok zagadnień, którym zajmuje się dział HSE, a budżet jest jeden i cele są wspólne.
I tak, dział HSE może uważać się za pełnoprawnego przedstawiciela działu sprzedaży firmy.