Analfabetami w XXI wieku nie będą ci,
którzy nie potrafią czytać i pisać, ale ci, którzy nie potrafią
się uczyć, oduczać i uczyć na nowo.
Alvin Toffler
Wyobraź sobie, jak wiele wiedzy, umiejętności i zdolności musi posiadać specjalista HSE. Umiejętność czytania dokumentów prawnych i sporządzania na ich podstawie lokalnych aktów normatywnych; wiedza i stosowanie wymagań technicznych w zakresie BHP, ochrony przeciwpożarowej, bezpieczeństwa elektrycznego, a dla niektórych także bezpieczeństwa przemysłowego; umiejętność szkolenia; umiejętność sprzedawania – swoich pomysłów, projektów, programów; umiejętność mówienia, przekonywania, motywowania, pocieszania, wydawania poleceń… Ta lista jest po prostu nieskończona. I to wszystko w dobie zmian, w warunkach ograniczonych zasobów i zwiększonego obciążenia stresem.
Młodzi specjaliści, jak i ci, którzy pracują już od dawna, borykają się z problemem, jak pracując w trudnych warunkach, rozwijać się i iść z duchem czasu, gdy czasem coś ciągnie cię wstecz, w tym poszczególne akty prawne, przestarzałe o lata i dekady? Jak zaszczepić w ludziach zrozumienie znaczenia kultury bezpieczeństwa, i to nie tylko w pracy, ale i w życiu codziennym? Jak przekazać kierownictwu i pracownikom wartość samej funkcji HSE? I jak samemu nie utonąć w oceanie wymagań, konieczności śledzenia ciągłych zmian wewnątrz organizacji i na zewnątrz, ucząc się i rozwijając dziesiątki umiejętności równolegle, a przy tym znajdując czas dla rodziny, rodziców, dzieci, przyjaciół oraz czas na sen i odpoczynek? Jak nauczyć się łączyć to wszystko, pozostając zdrowym fizycznie i psychicznie, a jednocześnie będąc pożądanym profesjonalistą?
Dale Carnegie powiedział kiedyś, że „aby być interesującym, bądź zainteresowany”. Ma to zastosowanie w sferze HSE: jeśli chcesz być interesujący dla pracodawców – interesuj się: nowymi trendami, technologiami, zdobywaj nową wiedzę, ucz się, przekwalifikowuj, zmieniaj się.
I pierwszą rzeczą, którą należy zrobić, aby być pożądanym i interesującym, jest ujawnienie się i bycie rozpoznawalnym. Wielu wzdraga się na słowa „marka osobista” i mówi, jak bardzo zmęczyli ich wszyscy, którzy o niej piszą. Ale jeśli chcesz być pożądanym i rozpoznawalnym, musisz umieć przyciągać uwagę w dobrym tego słowa znaczeniu. Umiejętnie wykreowany wizerunek, zasłużona reputacja oparta na wiedzy, umiejętnościach, a także cechach osobistych, posiadanie wartości osobistej i zawodowej – to wszystko sprawia, że specjalista staje się widoczny dla kolegów i pracodawców oraz pomaga budować tę właśnie markę osobistą na rynku pracy i w społeczności zawodowej.
Budowanie osobistej MARKI (Rys. 1 Autorskie rozwinięcie skrótu „BRAND”) to proces daleki od prostego; trzeba zrozumieć siebie, swój zawód i swoje miejsce w nim, pojąć, co i jak stanie się fundamentem marki osobistej. Ważna jest tutaj umiejętność krytycznego myślenia i uczciwej oceny siebie na tle innych ludzi. Należy pamiętać, że marka jest twoja, ale tworzysz ją nie tylko dla siebie, lecz także dla innych – to po niej będą cię rozpoznawać. Marka osobista to zawsze rzeczywistość: twoja wiedza, umiejętności, zdolności, pomysły, stanowisko w danej kwestii, twój autorytet. A jeśli przypomnisz sobie jakąkolwiek znaną ci markę, czy to samochód, odzież, czy sprzęt – łączy je co najmniej jedno: niezawodność i efektywność. Jeśli jesteś człowiekiem-marką, nikt nie będzie wątpił w twoją niezawodność i efektywność, będą ci ufać, a ty z kolei będziesz musiał to zaufanie uzasadnić. Ludzie, którzy stworzyli fikcyjną markę, niepotwierdzoną tymi wszystkimi warunkami, prędzej czy później spadali ze swoich piedestałów. A ci, którzy potrafili pokazać i udowodnić wszystko osiągnięciami, czynami i postępkami – nadal się rozwijają i rosną.
Rys. 1 Autorskie rozwinięcie skrótu „BRAND”
Jednak posiadanie marki osobistej to jeszcze nie wszystko. Przypomnijmy sobie ponownie dowolny produkt, który jest pożądany na rynku lub przez profesjonalistów. Opakowanie i promocja – oto co stanowi dużą część sukcesu na rynku i wśród fachowców. Możesz być świetnym specjalistą HSE, ale jeśli nikt o tobie nie wie, jeśli nie dajesz o sobie znać, nie staniesz się pożądany i rozpoznawalny. W dzisiejszych czasach problem ten rozwiązuje się dość prosto: prowadzenie profili w mediach społecznościowych, publikowanie artykułów, wystąpienia na platformach zawodowych – to wszystko pomoże ci wypromować siebie i „opakować” twoją markę osobistą. Przygotowując „opakowanie” (Rys. 2 Autorskie rozwinięcie skrótu „OPAKOWANIE”) swojej marki, koniecznie zwróć uwagę na swoją unikalność, przyciągnij uwagę odbiorców swoim autorytetem w społeczności zawodowej, bądź kreatywny, ale z umiarem, odpowiedzialny za to, co i jak oferujesz, a także koniecznie pokaż szerokość i głębię swoich możliwości, dając wybór potencjalnym pracodawcom lub kolegom, partnerom w zakresie twoich produktów, umiejętności i zdolności. I wtedy słowa piosenki: „wybierają nas, my wybieramy...” zakończą się tym, że wszystko się zgra, a wszystkie gwiazdy zaświecą dla ciebie i tych partnerów – czy to pracodawcy, czy redaktora czasopisma branżowego – których właśnie ty chcesz znaleźć.
Rys. 2 Autorskie rozwinięcie skrótu „OPAKOWANIE”
Jednak stworzenie marki osobistej raz na zawsze nie oznacza, że można na tym poprzestać, chyba że zamierzasz przejść na emeryturę i poświęcić się wędkarstwu, ogrodowi czy leżeniu na kanapie.
Jednym z kluczowych warunków sukcesu pożądanego specjalisty jest ciągłe uczenie się, o czym Brian Tracy napisał: „ciągłe uczenie się jest kluczem do sukcesu w XXI wieku. Dożywotnia nauka to minimalne wymaganie dla sukcesu w twojej (jak i każdej innej) dziedzinie działalności”.
Jednak sama ciągłość to za mało, ważne jest również wysokiej jakości kształcenie, a także nauka w ramach wektora własnego rozwoju. Jak wiele jest obecnie różnych kursów, szkoleń, rozwiązań grywalizacyjnych do nauki. Ludzie chodzą na nie, wydają pieniądze, siły, a przede wszystkim czas, ale nie zawsze rozumieją, po co i do czego jest im to wszystko potrzebne.
Zatem pierwsza zasada efektywnego uczenia się:
Zdarzy się i taka nauka, kiedy nie będziesz rozumieć, po co ci to w ogóle potrzebne – można tu wspomnieć lata szkolne i studenckie, kiedy uczyliśmy się wielu przedmiotów, które wydawały nam się niepotrzebne. Należy jednak wziąć pod uwagę jeszcze jeden aspekt: niektóre wiadomości mogą nam się przydać później, a sam proces poznawczy – zdobywanie nawet pozornie niepotrzebnej wiedzy – rozwija różne rodzaje umiejętności.
W różnych źródłach można obecnie znaleźć rozmaite informacje na temat umiejętności; połączyliśmy wszystkie rodzaje umiejętności w pewnego rodzaju system, którego przestrzeganie sugerujemy przy rozwoju i szkoleniu specjalistów o różnych profilach. (Rys. 3 Autorska wizja systemu umiejętności istniejących obecnie – autorki T. Borisowa, S. Suchorukowa).
Rys. 3. Autorska wizja systemu umiejętności istniejących obecnie – autorki T. Borisowa, S. Suchorukowa
W niniejszym artykule nie będziemy szczegółowo omawiać grup i wchodzących w ich skład umiejętności; naszym celem jest pokazanie specjalistom HSE ogromu pracy, którą należy wykonać, oraz tego, co warto w sobie rozwinąć, aby osiągnąć sukces w zawodzie. Pozostaje odpowiedzieć na pytanie, jak to zrobić, aby rozwinąć u siebie:
I tutaj warto przypomnieć słowa Henry'ego Forda, który powiedział, że „żadne zadanie nie wyda się niewykonalne, jeśli podzielisz je na części”.
My również podzielimy to trudne zadanie na części:
Pierwszy etap – diagnostyka. Będziesz musiał zrozumieć siebie i uporać się ze sobą. Samemu, bez pomocy z zewnątrz, nie jest to proste, ponieważ przeszkadza nam myślenie tunelowe i jednostronne widzenie sytuacji. W diagnostyce pomóc mogą pracownicy działu HR, doradcy zawodowi, coachowie, a jeśli odkryjesz u siebie lęki, niepokoje, syndrom wypalenia zawodowego lub inne cechy – również psycholog.
Drugim etapem będzie opracowanie Indywidualnego Planu Rozwoju (IPR). Każdy człowiek jest wyjątkowy. I jego rozwój jest wyjątkowy. Wszystko to należy wziąć pod uwagę przy tworzeniu indywidualnej ścieżki edukacyjnej w ramach wektora rozwoju osobistego. Jeśli uczysz się to tu, to tam, bez systemu, wynik może być daleki od tego, na który liczyłeś i którego oczekiwałeś.
I trzecim etapem będzie wdrożenie planu w życie. Leżąc na kanapie i marząc o sukcesie, daleko nie zajdziesz. A cel bez jasnego planu, jak mówił Antoine de Saint-Exupéry, to tylko marzenie. Konkretne, celowe, określone w czasie działania z monitorowaniem wyników, a także praca nad błędami. Jak mądrze powiedział S. Wantal: „Jeśli potknąłeś się i upadłeś, nie oznacza to jeszcze, że idziesz w złym kierunku”.
Widzimy, że stanięcie się pożądanym profesjonalistą to droga. Jest ona trudna, można na niej napotkać wiele przeszkód, może pojawić się chęć zatrzymania się, skręcenia lub zawrócenia. I jak na każdej drodze, jeśli jesteś sam – jest ci ciężko, ale jeśli masz pomocników – mentora, coacha, opiekuna, kolegów – droga nie będzie ci straszna, wesprą cię na niej i będziesz mógł osiągnąć szczyty. Odważ się, a wszystko się uda!