Czasy się zmieniają, a podejście do odmładzania zespołów i angażowania młodzieży w zarządzanie organizacjami wykazuje wspólną tendencję we wszystkich sektorach gospodarki.
Jest to uzasadnione: zmieniają się technologie, urządzenia, systemy kontroli i zarządzania. Dlatego doświadczeni pracownicy stają się niezwykle cenni w roli mentorów, a młodzi menedżerowie potrzebują określonego wsparcia. Na stanowiska kierownicze powoływani są zazwyczaj specjaliści kompetentni technologicznie, energiczni i wykształceni. Znają oni techniczną stronę pracy, ale tego, jak pracować z personelem, eliminować błędne działania i zapewniać kulturę bezpiecznych zachowań – tego na uczelniach nie uczą.
W naszym zakładzie, w ramach przygotowania do objęcia stanowiska kierownika jednostki, przewidziano program stażu na stanowisku kierownika działu HSE. W swojej istocie obejmuje on metody praktyczne:
Proces stażu jest sformalizowany: istnieje standardowy plan stażu, przewidziana jest praca z dokumentami w celu przestudiowania (powtórzenia) wdrożonych procedur, ponieważ samodzielnie niemal wszyscy znają je powierzchownie. Podczas stażu odbywają się wizje lokalne w różnych obiektach, a w ich trakcie prowadzone są obserwacje i komunikacja z personelem. Na finiszu przyszły menedżer musi wyciągnąć samodzielne wnioski z uzyskanych informacji (na podstawie obserwacji), ocenić zidentyfikowane ryzyka, sformułować rekomendacje dotyczące usprawnień, określić efektywność pracy osób upoważnionych oraz procedur systemu HSE w jednostce. Ostatnim i, jak się okazało, najtrudniejszym etapem dla przygotowujących się menedżerów jest wystąpienie z raportem na spotkaniu z kierownictwem. To właśnie wystąpienie budzi u wszystkich największe emocje.
W okresie 2023 – 2024 staż odbyło ponad 40% kadry kierowniczej.
Po roku, a nawet dłużej, uczestnicy staży podzielili się swoimi wrażeniami.
Oto niektóre ogólne opinie uczestników staży, obecnie już kierowników jednostek:
Pytanie 1: „Czy przygotowując się do objęcia stanowiska kierowniczego, miał Pan/Pani pełne wyobrażenie o procedurach HSE i umiejętności zarządzania procesami bezpieczeństwa?”
„Przed stażem nie miałem pełnego wyobrażenia o procedurach HSE ani umiejętności zarządzania procesami, jedynie częściowe, ale wyszło to na jaw dopiero w trakcie stażu…”
Pytanie 2: „Czy po stażu zmieniło się Pana/Pani postrzeganie własnej roli, celów, zadań oraz mechanizmów ich osiągania w zakresie organizacji i zapewnienia bezpiecznych warunków w swojej jednostce?”
„...Po stażu zmieniło się postrzeganie mojej roli, celów i zadań. Stały się one pełniejsze i bardziej świadome…”
„...Powiedziałbym, że zmienił się akcent w komunikacji z personelem w stronę znaczenia HSE. Stało się jaśniejsze, na czym należy się skupić...”
„...Pojawiła się większa uwaga na ryzyka i zagrożenia. Ocena ich nawet w codziennym życiu stała się prostsza i bardziej naturalna...”
„...Zacząłem poświęcać więcej czasu na komunikację z personelem...”
„...Stałam się bardziej uważna podczas przeprowadzania instruktaży, staram się, aby instruktaż nie był tylko formalnym odhaczeniem i wyuczonym tekstem, ale by przekazać podwładnym, że bezpieczeństwo jest najważniejsze…”
Pytanie 3: „Czy staż był przydatny?”
„...Dla mnie staż był bardzo przydatny. W praktyce zobaczyłam, jak kwestie HSE są rozwiązywane w innej jednostce. Jak pracownicy przygotowują się do obchodów, jak kierownik odpowiada na wszystkie pytania, dostrzega podczas obchodu razem z nami wszystkie plusy i minusy...”
„...Przejąłem niektóre podejścia w komunikacji z personelem w kwestiach HSE. Skupienie na poszczególnych detalach przesunęło się w obszar „WAŻNE!”...”
Pytanie 4: „Jakie zagadnienia należałoby włączyć bardziej szczegółowo do stażu na stanowisku kierownika działu HSE?”
„...Mało który z początkujących menedżerów wystarczająco dobrze posługuje się narzędziem oceny ryzyka zidentyfikowanych nieprawidłowości. Potrzebne jest szkolenie...”.
„...Dla mnie osobiście najtrudniejsze jest wystąpienie z raportem z odbytego stażu na naradzie... Potrzebne jest szkolenie, jak mówić, o czym, co jest najważniejsze”.
Teraz o tym, co najważniejsze.
Nie wystarczy tylko zorganizować, wdrożyć czyjąś „dobrą praktykę” i zastosować coś nowego w HSE i kulturze bezpieczeństwa. Trzeba doprowadzić do zrozumienia „po co” jest to potrzebne, a tym samym – do świadomego stosowania poprzez zrozumiałe procedury, nie na papierze, lecz w życiu.
W końcu wszystko, co wiąże się z bezpieczeństwem, jest bezpośrednio związane z człowiekiem. Dlatego budując hierarchię systemu bezpieczeństwa, należy bez wątpienia zacząć od góry: nauczyć naszych perspektywicznych liderów, jak zapewniać bezpieczeństwo technologiczne, dbając jednocześnie o personel.
O propozycjach dotyczących szkolenia liderów w obszarze kultury bezpieczeństwa przeczytacie w kolejnym artykule.
Jak mawiał wielki dowódca Aleksander Suworow: „Ciężko na ćwiczeniach, lekko w boju”.