Dochodzenie w sprawie incydentów w obszarze bezpieczeństwa przemysłowego

2 listopada 2024 🇷🇺 Oryginał: русский 1 min czytania

Obecnie nacisk rządu oraz społeczności zawodowej w dziedzinie bezpieczeństwa i higieny pracy kładziony jest na działania „proaktywne”: identyfikację ryzyk, poszukiwanie zagrożeń, budowanie kultury bezpiecznej produkcji – jest to bez wątpienia właściwa droga. Lepiej zapobiegać incydentom, niż walczyć z ich konsekwencjami.

Rozwojowi powyższego podejścia sprzyjało podpisanie w 2017 r. memorandum pomiędzy Ministerstwem Pracy i Ochrony Socjalnej Federacji Rosyjskiej a Międzynarodowym Stowarzyszeniem Zabezpieczenia Społecznego w sprawie porozumienia i współpracy na rzecz promowania Koncepcji „Vision Zero” (Zero Wypadków). Koncepcja ta opiera się na siedmiu „złotych zasadach”:

  1. Zostań liderem – pokaż zaangażowanie w zasady.
  2. Identyfikuj zagrożenia – kontroluj ryzyka.
  3. Określaj cele – opracowuj programy.
  4. Stwórz system bezpieczeństwa i higieny pracy – osiągnij wysoki poziom organizacji.
  5. Zapewnij bezpieczeństwo i higienę na stanowiskach pracy, podczas pracy z maszynami i urządzeniami.
  6. Podnoś kwalifikacje – rozwijaj umiejętności zawodowe.
  7. Inwestuj w kadry – motywuj poprzez partycypację.

Stosowanie tych zasad pozwala przełamać utrwalone postrzeganie funkcji HSE jako służby drugorzędnej, zajmującej się pracą biurową w celu „ochrony przed kontrolami”, i uformować nowy paradygmat postrzegania tej funkcji jako partnera biznesowego, łącznika między pracodawcą a pracownikami w zakresie budowania bezpiecznych warunków pracy i rozwoju kultury bezpieczeństwa w zakładzie.

Analizując statystyki wskaźników wypadkowości przy pracy w ciągu ostatnich 10 – 15 lat, można zauważyć wyraźny trend spadkowy liczby wypadków, co świadczy o wzroście świadomości pracodawców i pracowników w kwestiach HSE oraz poprawie warunków pracy.

Warto jednak zauważyć, że pod koniec 2021 r. widoczne jest przełamanie trendu spadkowego wypadkowości. Być może ten wzrost wiąże się z pandemią COVID-19 i nowymi realiami w organizacji procesów biznesowych. Mam nadzieję, że w latach 2022 – 2023 firmy i pracownicy nauczyli się pracować w nowych warunkach, a poziom wypadkowości będzie nadal spadać.

Jak wynika z danych statystycznych, pomimo „proaktywnej” pracy nad identyfikacją i oceną ryzyka oraz stosowania koncepcji „Vision Zero”, wypadki niestety nadal się zdarzają. W liczbach bezwzględnych jest to około 21 tysięcy osób, z czego około 1 200 to wypadki śmiertelne (dane Rosstatu za 2021 r.).

Z powyższego wynika, że problem wypadkowości w miejscu pracy jest aktualny. My, jako specjaliści HSE, musimy dołożyć wszelkich starań, aby liczba wypadków i ich ciężkość malały.

Rozpatrując wypadkowość z punktu widzenia konsekwencji i pomijając uregulowane interakcje z organami państwowymi oraz koszty sądowe związane z wypłatami dla poszkodowanych, należy wyróżnić następujące ryzyka dla pracodawcy:

  • utrata czasu pracy (przestój maszyn/odcinka/kopalni itp.), czyli utracony dochód.
  • odpowiedzialność karna kadry kierowniczej.
  • utrata wizerunku / reputacji firmy – co na pierwszy rzut oka może wydawać się nieznacznym ryzykiem, ale w rzeczywistości niesie ze sobą wysokie ryzyko wzrostu kosztów i utraty zysków (na przykład brak kandydatów na wolne stanowiska lub utrata partnerów biznesowych).
  • utrata kontraktów z dużymi firmami w wyniku nieprzejścia audytów (powszechna praktyka w dużych i europejskich firmach).

I ryzyka dla pracownika:

  • niepełnosprawność / utrata zdolności do pracy. Nie trzeba dodawać, że większość obiektów infrastruktury jest słabo przystosowana dla grup osób o ograniczonej mobilności; większość codziennych, rutynowych czynności, które wykonujemy bez zastanowienia, stanowi dla nich poważne wyzwanie.
  • utrata pracy, stabilnych zarobków / problemy ze znalezieniem pracy. Nie jest tajemnicą, że pracodawcy niechętnie zatrudniają osoby z niepełnosprawnościami, a pracownikowi, który stał się niepełnosprawny, nie zawsze udaje się zachować dotychczasowe stanowisko.
  • utrata zdrowia, problemy psychologiczne.

Incydenty nie zdarzają się bez przyczyny; zawsze istnieją przesłanki, różne czynniki środowiskowe i produkcyjne, czyli zagrożenia. A jeśli do tych zagrożeń dodamy czynnik ludzki, zamieniają się one w ryzyka.

Przesłanki te można zobrazować, wykorzystując model „szwajcarskiego sera” zaproponowany przez Jamesa Reasona. Jak widać z modelu, aby ryzyko się ziściło, musi zbiec się szereg okoliczności, lub można powiedzieć, że zagrożenie przeszło przez szereg barier i dopiero wtedy doszło do incydentu.

„Można było uniknąć tego wypadku”, „Zawsze tak robiliśmy” itp. – takie sformułowania można usłyszeć od kierowników, mistrzów i poszkodowanych pracowników. Niestety, osoby te nie zdawały sobie sprawy (lub zdawały sobie sprawę, ale nie przywiązywały do tego należytej wagi), że codziennie miały do czynienia z jakimś ryzykiem, ale na nie nie reagowały.

Praktyka ta znalazła odzwierciedlenie w piramidzie Heinricha, zwanej również piramidą wypadków. Pokazuje ona zależność ciężkich wypadków, znajdujących się na szczycie piramidy, od niebezpiecznych warunków i niebezpiecznych zachowań. Udowodniono, że 30 000 niebezpiecznych zachowań i warunków nieuchronnie prowadzi do 3 000 mikrourazów, 300 zarejestrowanych przypadków, 30 przypadków utraty zdolności do pracy i jednego wypadku śmiertelnego.

Aby wyeliminować wierzchołek piramidy, należy pracować z jej podstawą – eliminować niebezpieczne warunki i niebezpieczne zachowania.

Praca nad eliminacją niebezpiecznych warunków i zachowań, zanim doprowadzą one do negatywnych konsekwencji, to przykład pracy „proaktywnej” w obszarze bezpieczeństwa pracy.

Praktyk proaktywnej pracy w dziedzinie bezpieczeństwa pracy jest dość dużo i można wybrać te odpowiednie dla danej firmy. Nie należy jednak zapominać o pracy „reaktywnej”, czyli o pracy z incydentami.

Proponuję rozważyć procedurę postępowania w wyniku wypadku przy pracy lub innego incydentu związanego z bezpieczeństwem pracowników. W tych działaniach ważne jest odejście od formalnego dochodzenia, w którym pracownik jest wskazywany jako jedyny winny, a zalecenia ograniczają się do formatu „przeprowadzić instruktaż pozaplanowy, przekazać pracownikom informację o zdarzeniu”.

Ważne jest uświadomienie kierownikom i pracownikom, że dochodzenie w sprawie incydentów to proces poszukiwania przyczyn systemowych i opracowywania działań korygujących mających na celu ich wyeliminowanie, a nie szukanie winnych.

Celem dochodzenia w sprawie incydentów przy takim podejściu jest wyeliminowanie ryzyk, które doprowadziły do zdarzenia w obszarze bezpieczeństwa przemysłowego, lub zminimalizowanie ich wpływu w przypadku braku możliwości wyeliminowania ich źródła, a także zapobieganie powtórnym incydentom.

W kolejnym artykule przyjrzymy się, jakie narzędzia i metody pomogą zidentyfikować przyczyny rzeczywiste (źródłowe) i systemowe.

Blog eksperta

Czytaj artykuły liderów bezpieczeństwa

Wszystkie artykuły na blogu
Używamy plików cookie, aby poprawić działanie strony · Informacja o plikach cookie

Dołącz do liderów

14 000+ specjalistów · 128+ krajów

1
Kontakt
2
Profil

Rejestracja

Opowiedz nam o sobie

Pole wymagane
Pole wymagane
Podaj prawidłowy email
Nieprawidłowy numer

Rejestracja

Dane zawodowe

Pole wymagane
Pole wymagane
Pole wymagane

Prosimy o zgodę na newslettery. To znacząco poprawi Twoje doświadczenie na platformie.

Rejestracja zakończona

Dane logowania wysłaliśmy na Twój email. Użyj otrzymanego hasła, aby się zalogować.

Nie dostałeś emaila?
Sprawdź folder Spam
Masz już konto? Zaloguj · Zapomniałeś hasła?

Witamy!

Zalogowałeś się pomyślnie.

Odzyskiwanie hasła

Podaj email do odzyskania

Podaj prawidłowy email

Link wysłany

Link do resetowania hasła został wysłany na Twój email. Link jest ważny przez 1 godzinę.

Nie dostałeś emaila?
Sprawdź folder Spam
Pamiętasz hasło? Zaloguj · Rejestracja